Józef Kuraś „Ogień”

Prawda ukryta w cieniu legendy.
Rozliczam historię na nowo i demaskuję mit Ognia.

Józef Kuraś „Ogień” (1915–1947), partyzant z Podhala urodzony w Waksmundzie koło Nowego Targu: w 1943 roku żołnierz Armii Krajowej, w 1945 roku szef Urzędu Bezpieczeństwa w Nowym Targu, potem dowódca oddziału „Błyskawica”. Dla IPN żołnierz wyklęty, dla żołnierzy 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK dezerter i watażka.
Od lat oficjalna polityka historyczna próbuje wykreować Józefa Kurasia „Ognia” na nieskazitelnego bohatera, ignorując przy tym niewygodne fakty. To miejsce powstało po to, aby przywrócić głos pomijanym ofiarom.
Na podstawie twardych dowodów, zachowanych dokumentów i wstrząsających relacji świadków – krok po kroku obnażam manipulacje IPN i publicystów. Pokazuję brutalną prawdę o Podhalu czasów okupacji oraz powojennego chaosu. Piszę o świecie, w którym prywatne porachunki, dezercje i terror wobec cywilów ubrano z czasem w fałszywy płaszcz niezłomnej walki o niepodległość.

Fakty, mity i spór z IPN

Józef Kuraś „Ogień” – krótka biografia

  • Urodzony: 23 października 1915 r. w Waksmundzie koło Nowego Targu
  • Zmarły: 22 lutego 1947 r. w szpitalu w Nowym Targu
  • Pseudonimy: „Orzeł” (1943), potem „Ogień”
  • Organizacje: Konfederacja Tatrzańska, ZWZ-AK, od 1943 r. oddział AK „Wilk”, LSB (Ludowa Straż Bezpieczeństwa – trzy tygodnie), AL, MO, PPR, UB, od kwietnia 1945 r. własny oddział „Błyskawica”
  • Stopień: kapral rezerwy; w 1945 r. Władza Ludowa zatwierdza mu stopień porucznika z AL, od 1946 r. samowolnie mianuje się majorem i tak do dziś tytułuje go IPN
  • Grób: nieznany
Józef Kuraś - fotografia archiwalna przedstawiająca "Ognia" ubranego w mundur, z bronią w ręku, siedzącego na pniu w lesie
Józef Kuraś „Ogień”

Józef Kuraś urodził się 23 października 1915 roku w Waksmundzie, w chłopskiej rodzinie. Służbę wojskową odbył w 2 Pułku Strzelców Podhalańskich w Sanoku i w Korpusie Ochrony Pogranicza; do rezerwy wyszedł jako kapral. We wrześniu 1939 roku walczył jako podoficer, a po klęsce wrócił do Waksmundu i działał w konspiracji: w Konfederacji Tatrzańskiej a później w ZWZ AK.

W połowie 1943 roku, posługując się pseudonimem „Orzeł”, wstąpił do oddziału partyzanckiego AK „Wilk” w Gorcach. 29 czerwca 1943 roku Niemcy zamordowali w Waksmundzie jego ojca, żonę i dwuipółletniego synka, a dom spalili. Tej tragedii nikt nie kwestionuje. Po niej przyjął pseudonim „Ogień”.

Rodzina: żony i dzieci

  • Pierwsza żona – Elżbieta z domu Chorąży (ślub 13 lutego 1939 r.). Zamordowana przez Niemców 29 czerwca 1943 r. razem z dwuipółletnim synem i teściem.
  • Druga żona – Czesława Polaczyk (ślub 21 kwietnia 1946 r.).
  • Syn z drugiego małżeństwa – Zbigniew Kuraś, urodzony w lutym 1947 r., w miesiącu śmierci ojca. W 2006 r. razem z prezydentem Lechem Kaczyńskim odsłonił pomnik ojca w Zakopanem. Od lat prowadzi proces o zadośćuczynienie. W lipcu 2026 r. sąd oddalił wniosek; wyrok jest nieprawomocny.

Śmierć i miejsce pochówku

21 lutego 1947 roku oddział KBW i UB otoczył „Ognia” w Ostrowsku, w zagrodzie Józefa Zagaty, gdzie przygotowano dla niego ucztę. Kuraś uciekł na strych sąsiedniej chaty. Kiedy zagrożono, że chata zostanie podpalona, strzelił sobie w głowę. Zmarł następnego dnia, 22 lutego 1947 roku, w szpitalu w Nowym Targu. Ciało zabrała bezpieka i miejsca pochówku do dziś nie ustalono.

Po jego śmierci ogniowcy skorzystali z amnestii, masowo się ujawnili i zdali broń. Żołnierze AK zapisali w 1990 roku: „Skończyła się dla Podhala zmora grabieży, mordów, gwałtów i kontrybucji. Górale i kupcy odetchnęli z ulgą”.

Józef Kuraś „Ogień” – najczęściej zadawane pytania

Józef Kuraś „Ogień” (1915–1947) był partyzantem z Podhala, urodzonym w Waksmundzie koło Nowego Targu. W 1943 roku przez kilka miesięcy służył w oddziale AK „Wilk” w Gorcach. W 1945 roku kierował Powiatowym Urzędem Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, a od kwietnia tego roku dowodził własnym oddziałem „Błyskawica”. Zginął w lutym 1947 roku w Ostrowsku.

Józef Kuraś urodził się 23 października 1915 roku w Waksmundzie, w chłopskiej rodzinie. Zmarł 22 lutego 1947 roku w szpitalu w Nowym Targu, w wieku 31 lat, dzień po tym, jak w Ostrowsku strzelił sobie w głowę.

Do połowy 1943 roku używał pseudonimu „Orzeł”. 29 czerwca 1943 roku Niemcy zamordowali w Waksmundzie jego ojca, żonę i dwuipółletniego syna, a dom rodzinny spalili. Po tej tragedii Kuraś przyjął pseudonim „Ogień”, pod którym jest znany do dziś.

Przed wojną służył w 2 Pułku Strzelców Podhalańskich w Sanoku i w Korpusie Ochrony Pogranicza, z którego wyszedł do rezerwy jako kapral. We wrześniu 1939 roku walczył jako podoficer. Po klęsce wrócił do Waksmundu i działał w konspiracji: w Konfederacji Tatrzańskiej, a potem w ZWZ-AK. W połowie 1943 roku wstąpił do oddziału AK „Wilk”. W grudniu 1943 roku złamał rozkaz dowódcy i porzucił oddział, za co Wojskowy Sąd Specjalny AK skazał go na śmierć. W 1944 roku działał na własną rękę, nie uznawał dowództwa AK i współpracował z Sowietami oraz Armią Ludową.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na Podhale stanął po stronie nowej władzy. Należał kolejno do Ludowej Straży Bezpieczeństwa, Armii Ludowej i Milicji Obywatelskiej, wstąpił do PPR, a w marcu 1945 roku został kierownikiem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu. W kwietniu 1945 roku porzucił UB, wrócił w góry i utworzył oddział „Błyskawica”. Do śmierci w 1947 roku walczył z komunistyczną władzą, a jego ludzie dopuszczali się w tym czasie zbrodni na ludności cywilnej.

„Błyskawica” to oddział, który Józef Kuraś utworzył w kwietniu 1945 roku po odejściu z Urzędu Bezpieczeństwa. IPN nazywa go Zgrupowaniem Partyzanckim „Błyskawica”. Oddział działał na Podhalu i w Gorcach, a jego ludzie napadali także na wsie Spisza i Orawy. Po śmierci „Ognia” w 1947 roku ogniowcy skorzystali z amnestii, ujawnili się i zdali broń.

Józef Kuraś był kapralem rezerwy. W 1945 roku władza ludowa zatwierdziła mu stopień porucznika Armii Ludowej. Od 1946 roku sam tytułował się majorem, bez nominacji jakiejkolwiek armii. Mimo to IPN do dziś pisze o nim „mjr Józef Kuraś »Ogień«”.

21 lutego 1947 roku oddział KBW i UB otoczył „Ognia” w Ostrowsku, w zagrodzie Józefa Zagaty. Kuraś schował się na strychu sąsiedniej chaty. Gdy zagrożono jej podpaleniem, strzelił sobie w głowę. Zmarł następnego dnia, 22 lutego 1947 roku, w szpitalu w Nowym Targu.

Nie wiadomo. Ciało Józefa Kurasia zabrał Urząd Bezpieczeństwa i miejsca pochówku do dziś nie ustalono.

Tak, dwie żony i dwóch synów. Pierwszą żonę, Elżbietę z domu Chorąży, poślubił 13 lutego 1939 roku. Niemcy zamordowali ją 29 czerwca 1943 roku razem z ich dwuipółletnim synem. 21 kwietnia 1946 roku Kuraś ożenił się z Czesławą Polaczyk. Ich syn Zbigniew urodził się w lutym 1947 roku, w miesiącu śmierci ojca. Zbigniew Kuraś od lat domaga się przed sądem zadośćuczynienia. W lipcu 2026 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu oddalił jego wniosek. Wyrok jest nieprawomocny.

Tak, w oficjalnej polityce historycznej. IPN przedstawia go jako żołnierza wyklętego. W 2006 roku prezydent Lech Kaczyński odsłonił w Zakopanem pomnik „Ognia” i jego podkomendnych, a w 2023 roku NBP wybił srebrną monetę z jego wizerunkiem w serii „Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni”. Żołnierze 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK, którzy znali go osobiście, uważali go za dezertera i watażkę. Na tej stronie zebrałem dokumenty i relacje, które pozwalają tę ocenę sprawdzić.

Reportaże i filmy

Niektóre historie trzeba usłyszeć z ust naocznych świadków. „Wyklęci czy przeklęci” to seria niezależnych reportaży dokumentalnych, w której zderzamy oficjalną legendę Józefa Kurasia „Ognia” ze wstrząsającymi relacjami i archiwami. Zobacz dowody, o których woli milczeć IPN.

Książki

Publikacje poświęcone sporom wokół „Ognia”, jego relacjom z AK oraz postaci Juliana Zapały „Lamparta”. Problematyka ukazana w szerszym, historycznym kontekście.

Zeszyty historyczne

Zeszyty Historyczne przybliżające dramatyczne realia walk na południu Polski podczas II wojny światowej i w okresie powojennym.

O Autorze

Nazywam się Marek Zapała. Jako Prezes Niezależnego Światowego Związku Żołnierzy AK od lat walczę o przywrócenie prawdziwej historii powojennego Podhala. Odkrywam niewygodne fakty, odtajniam dokumenty i oddaję głos ofiarom, by zdemaskować fałszywą legendę Józefa Kurasia „Ognia” budowaną przez dzisiejszą politykę historyczną. Przeczytaj, dlaczego obrona prawdy stała się celem moich badań i działań.