Wyszukiwarka dokumentów, materiałów historycznych i artykułów

Szukasz informacji o konkretnym wydarzeniu, odtajnionym raporcie lub polemiki z publikacjami IPN? Użyj poniższych filtrów. Dzięki nim błyskawicznie przeszukasz cały zbiór naszych artykułów i dotrzesz dokładnie do tych źródeł, których potrzebujesz.
  • Józef Kuraś – bohater czy bandyta? Kontrowersje, fakty i dokumenty

    Józef Kuraś „Ogień” ma w Zakopanem pomnik, a Narodowy Bank Polski wybił monetę z jego podobizną. Żołnierze Armii Krajowej, którzy znali go z Gorców, przysięgli na Krzyż i Biblię, że był watażką. W 2026 roku sąd wskazał „skazy” w jego życiorysie. Bohater czy bandyta? Poniżej kontrowersje, o które toczy się spór – z dokumentami, relacjami świadków i orzeczeniami sądu.
  • Ośmiu akowców przysięgało na Biblię, że „Ogień” nie był bohaterem

    „Kto kłamie pod przysięgą na Krzyż, ściąga przekleństwo na siebie, dzieci i wnuki”. Tak rozumieli to żołnierze 1 PSP AK, którzy 16 marca 1990 roku w nowotarskiej parafii przysięgli, że ich relacja o „Ogniu” jest prawdą. Publikujemy pełny tekst dokumentu.
  • Zabójstwo Władysława Leśnickiego w Ostrowsku. Ofiara, której nie ma w żadnym wykazie

    30 września 1945 roku w Ostrowsku obchodzono odpust św. Michała Archanioła. Wieczorem do jednoizbowego domu Leśnickich wszedł pijany, uzbrojony mężczyzna i wystrzelił serię przez całe pomieszczenie. Zginął 25-letni rolnik Władysław Leśnicki, który kwadrans wcześniej wrócił z odpustowych posiad. Publikujemy podpisaną relację rodziny i wpis z parafialnej księgi zmarłych.
  • Władysław Zagardowicz „Kukułka” – akowiec, który darował życie „Ogniowi”, a trafił na Sybir

    Rok przed aresztowaniem Władysław Zagardowicz „Kukułka” miał w ręku życie Józefa Kurasia. Otrzymał rozkaz zlikwidowania „Ognia”, zaskoczył go, rozbroił i wbrew rozkazowi darował mu życie. 2 lutego 1945 roku NKWD zabrało Zagardowicza z domu na Kowańcu. Wrócił z Uralu po ponad półtora roku, ważąc trzydzieści sześć kilogramów. Publikujemy jego oświadczenie z 1990 roku, zaświadczenie ŚZŻAK i relacje trzech świadków.
  • Franciszek Kieta „Limba” – żołnierz 1 PSP AK zesłany na Sybir po przesłuchaniu przez „Ognia”

    2 lutego 1945 roku Franciszek Kieta leżał chory w Buflaku pod Nowym Targiem. Stamtąd zabrało go NKWD. W budynku nowotarskiej milicji przesłuchiwał go kapitan NKWD — w obecności Józefa Kurasia „Ognia”. Po przesłuchaniu pojechał do łagru na Uralu, skąd wrócił po niemal trzech latach ze zniszczonym zdrowiem. Publikujemy jego dwa oświadczenia, zaświadczenie repatriacyjne i zdjęcia z zesłania, otrzymane od rodziny z Nowego Targu.
  • Zbigniew Paliwoda „Jur” – świadek, którego nikt nie sprawdził

    Zbigniew Paliwoda „Jur” był jednym z pięciu partyzantów, którzy 18 sierpnia 1946 roku rozbili więzienie św. Michała w Krakowie. Pół wieku później opowiedział przed kamerą, jak po tej akcji spotkał „Ognia”. Problem w tym, że tego spotkania nie potwierdza żaden dokument — a wśród uczestników akcji, których wymienia sam Instytut Pamięci Narodowej, Józefa Kurasia nie ma. Jego relacja trafiła jednak do sądu jako dowód w sprawie o odszkodowanie dla syna „Ognia”. Sprawdziłem, co z niej zostaje po zestawieniu z dokumentami.
  • „Ciemna plama konspiracji”. Co mjr „Borowy” meldował o „Ogniu”

    Major Adam Stabrawa „Borowy”, inspektor AK Nowy Sącz, miał o „Ogniu” wiedzę najpełniejszą z możliwych i zapisał ją na bieżąco. Dokumenty z lat 1944–1945 ze skanami i transkrypcją, w tym meldunek o tym, że Komenda Obwodu AK Nowy Targ nie przyjęła Kurasia „Ognia” do organizacji.
  • Porucznik Armii Ludowej. Dlaczego żołnierze AK uważali „Ognia” za komunistę

    1 grudnia 1944 roku Józef Kuraś złożył pisemne oświadczenie o podporządkowaniu swojego oddziału rządowi w Lublinie. Trzy miesiące później Komitet Centralny PPR kierował go do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Publikujemy osiem dokumentów – w tym własną publikację IPN, która wymienia go wśród kierowników nowotarskiego UB.
  • Jak pracownicy krakowskiego IPN wprowadzali w błąd żołnierzy 1 PSP AK

    W 2002 roku osiemdziesięcioletni żołnierze 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK oddali krakowskiemu IPN teczki, kasety i relacje zbierane przez pół wieku. Instytut podziękował na piśmie i poprosił o więcej. Publikujemy te pisma — razem z uchwałą z 1991 roku, w której akowcy kategorycznie odcięli się od „Ognia”.
  • IPN szkodzi wizerunkowi Armii Krajowej

    Mordowanie bezbronnych cywilów pod szyldem rozwiązanej Armii Krajowej sprawia, że to AK – nie jej dezerterzy – może uchodzić dziś za formację prześladującą Żydów i Słowaków. Pokazujemy dokumenty IPN, z których wynika, kto zabijał w Nowym Targu i dlaczego nigdy nie odpowiedział przed sądem.
  • Rozalia Waksmundzka – postrzelona przez „Ognia”, oczerniona przez IPN

    Pijany Józef Kuraś „Ogień” był w jednej osobie dowódcą samozwańczego oddziału i jednoosobowym sądem swojej „Republiki”. W lutym 1947 roku bezpodstawnie oskarżył 20-letnią Rozalię Waksmundzką o zdradę i współpracę z UB, po czym sam próbował wykonać na niej „wyrok śmierci”. Przeżyła. Pół wieku później twórcy filmu „A potem nazwali go bandytą” — w porozumieniu z krakowskim IPN — przedstawili ją jako donosicielkę.
  • Przekłamania w filmie o „Ogniu”. Kwestia mordu na Żydach w Nowym Targu

    W kwietniu 1946 roku w Nowym Targu oddział „Ognia” dokonał egzekucji na pięciu Żydach uciekających do Palestyny. Jak to tragiczne wydarzenie przedstawiono w filmie „A potem nazwali go bandytą”? Zestawiam fakty ustalone przez historyków i środowisko AK z kłamliwą narracją byłych partyzantów Kurasia. Pokazuję, w jaki sposób twórcy filmu zafałszowali historię, by wybielić wizerunek „Ognia”.